bukiety, dekoracje ogrodu, aranżacja florystyczna
Biel i pudrowy róż
koncepcja
Minimalizm i klasyka spotkały się w tym projekcie z romantyczną lekkością. Kolorystyka oparta na bieli i pudrowym różu miała podkreślać świeżość, delikatność i ponadczasowy charakter uroczystości. Wszystko zostało zaprojektowane tak, by wtopić się w przestrzeń ogrodu, a jednocześnie dodać jej odświętnej elegancji.
wydarzenie
Ceremonia ślubna odbyła się w ogrodzie, w otoczeniu zieleni i sierpniowego światła. Dekoracje nie przytłaczały – podkreślały charakter miejsca i emocji. Obok klasycznej aranżacji stołów i florystyki, projekt objął także ozdobienie wyjątkowego detalu: starego, kobaltowego Buicka Riviery, który stał się subtelnym bohaterem dnia.
aranżacja
Biel i pudrowy róż to motyw przewodni – pojawiły się w kwiatach, tekstyliach, detalach na stołach i w bukiecie panny młodej. Dekoracja samochodu została zaprojektowana tak, by nie konkurować z intensywnym kolorem karoserii, lecz go dopełnić. Kompozycje były delikatne, romantyczne i pełne światła – bez nadmiaru, za to z wyczuciem stylu.




zakres projektu
aranżacje stołu, dekoracje, bukiety
Ślub w ogrodzie pełen światła, delikatności i klasycznej elegancji.
Biel i pudrowy róż zbudowały romantyczną oprawę ceremonii, nie przytłaczając naturalnego piękna miejsca.
Dekoracje dopełniły wnętrze, stoły i bukiet – a filmowym akcentem stał się kobaltowy Buick ozdobiony z wyczuciem.
Subtelnie, z klasą, bez zbędnych słów.
Ten ślub był dla mnie opowieścią o prostocie, która nie potrzebuje efektów, by robić wrażenie. Pracowałam z jasną paletą – bielą i pudrowym różem – i wiedziałam, że najważniejsze będzie wyczucie proporcji i subtelności.
Chciałam, żeby dekoracje w ogrodzie wyglądały tak, jakby po prostu tam należały. Nie spektakularnie – tylko z czułością. Ogromną radość sprawiła mi też praca z detalem, jakim był Buick – klasyczny, piękny, wyrazisty. Moim zadaniem było nie przeszkadzać, tylko wydobyć jego filmowy urok. Myślę, że właśnie to się udało: stworzyć estetykę, która była elegancka, ale nie teatralna – lekka, ale wyrafinowana.
Chciałam, żeby dekoracje w ogrodzie wyglądały tak, jakby po prostu tam należały. Nie spektakularnie – tylko z czułością. Ogromną radość sprawiła mi też praca z detalem, jakim był Buick – klasyczny, piękny, wyrazisty. Moim zadaniem było nie przeszkadzać, tylko wydobyć jego filmowy urok. Myślę, że właśnie to się udało: stworzyć estetykę, która była elegancka, ale nie teatralna – lekka, ale wyrafinowana.