bukiety, dekoracje, aranżacja florystyczna
Kolor!
koncepcja
Młoda Para marzyła o ślubie, który będzie wyrazisty i pełen koloru – o wydarzeniu, które odda ich temperament i energię. Dekoracje miały być śmiałe, eleganckie i radosne – zakorzenione w naturze, ale bez kompromisu na intensywność i detal.
wydarzenie
Ceremonia odbyła się w ogrodzie, a przyjęcie przeniosło się do eleganckiej sali. Październik niósł ze sobą miękkie światło, ciepły wiatr i dojrzałe kolory – które stały się naturalnym tłem dla scenografii stworzonej z myślą o celebracji życia.
aranżacja
Dekoracje opierały się na mocnym kontraście barw: błękicie, czerwieni, żółci i butelkowej zieleni. Kolory przeplatały się na stołach, w kompozycjach florystycznych i tekstyliach. Złote akcenty dodały elegancji, a całość miała dynamiczny, ale spójny charakter .



zakres projektu
aranżacje stołu, dekoracje, bukiety
Letni ślub w pełnym kolorze
W październikowy dzień wszystko dojrzewa: słońce, emocje, miłość.
Ten ślub był celebracją koloru – radości, odwagi i barw, które niosą życie.
Błękit, czerwień, żółć i butelkowa zieleń stworzyły oprawę jak wczesnej jesieni: intensywną, ciepłą i radosną.
W ogrodzie, pośród roślin i światła, rozbrzmiała ceremonia – swobodna i pełna emocji. Później: sala wypełniona złotymi detalami, głębokimi barwami i miękkim światłem świec. Dekoracje były jak opowieść o miłości, która nie boi się mówić w kolorze.
W ogrodzie, pośród roślin i światła, rozbrzmiała ceremonia – swobodna i pełna emocji. Później: sala wypełniona złotymi detalami, głębokimi barwami i miękkim światłem świec. Dekoracje były jak opowieść o miłości, która nie boi się mówić w kolorze.
Ten projekt był dla mnie manifestem radości. Od początku czułam, że kolor musi grać główną rolę – nie jako dodatek, ale jako język, którym opowiemy tę historię.
Pracowałam odważnie – zestawiając błękit z karminem, żółć z butelkową zielenią, równoważąc całość złotymi detalami. Inspirowałam się bogactwem jesieni: dojrzewaniem, miękkim światłem i ostatnimi ciepłymi dniami.
W ogrodzie postawiłam na swobodniejsze formy, w sali – na bardziej eleganckie, ale wciąż barwne kompozycje. Zależało mi, by stworzyć przestrzeń, która będzie pulsować energią, ale jednocześnie nie przytłoczy – tylko zaprosi do wspólnego przeżywania
Pracowałam odważnie – zestawiając błękit z karminem, żółć z butelkową zielenią, równoważąc całość złotymi detalami. Inspirowałam się bogactwem jesieni: dojrzewaniem, miękkim światłem i ostatnimi ciepłymi dniami.
W ogrodzie postawiłam na swobodniejsze formy, w sali – na bardziej eleganckie, ale wciąż barwne kompozycje. Zależało mi, by stworzyć przestrzeń, która będzie pulsować energią, ale jednocześnie nie przytłoczy – tylko zaprosi do wspólnego przeżywania