bukiety, dekoracje, aranżacja florystyczna
Symfonia barw
koncepcja
Główną ideą było ożywienie miejsca – przywrócenie mu głosu poprzez intensywne kolory, zapachy i faktury. Dekoracja miała wydobyć z surowej przestrzeni emocje, dodać jej ciepła i teatralności, nie zatracając sakralnego, poruszanego światła i cienia.
wydarzenie
Stary, zapomniany kościół, na jeden dzień znów stał się przestrzenią obecności i emocji. Dzięki odważnej estetyce i świadomym decyzjom aranżacyjnym, miejsce zyskało nowe życie – pełne barw, intensywności i głębi.
aranżacja
Dekoracja była oparta na ciepłej palecie: złoto, głęboka czerwień, oranż i delikatna żółć zbudowały kompozycję pełną światła i dramatyzmu. Kwiaty uzupełnione świeżymi owocami, dopełnione ciemną, soczystą zielenią liści, która podkreślała intensywność barw i nadawała kompozycjom elegancką ramę.



zakres projektu
aranżacje stołu, dekoracje, bukiety
Symfonia barw – ślub jak opowieść o zmysłach
Ślub w opuszczonym kościele, który na jeden dzień znów wypełnił się życiem.
Intensywne barwy, zapach cytrusów i granatów, kwiaty nasycone światłem – aranżacja, która nie bała się emocji.
Czerwień, złoto, oranż i ciemna zieleń stworzyły kompozycję pełną dramatyzmu i czułości.
To nie była dekoracja. To była scena. I symfonia, która poruszała wszystkie zmysły.
„Symfonia barw” to jeden z tych projektów, w których chciałam pozwolić sobie na więcej – na intensywność, bogactwo, sensualność. Pracując w przestrzeni opuszczonego kościoła, zależało mi na stworzeniu kontrastu między chłodem i ciszą miejsca a ciepłem koloru i formy. Chciałam, by dekoracja nie tylko ozdabiała, ale poruszała – była niemal fizycznie odczuwalna.
Sięgnęłam po owoce – granaty, cytrusy – bo niosą w sobie symbolikę życia, zmysłowości, obfitości. Ich obecność obok kwiatów i liści dodała aranżacjom głębi i naturalnej narracji. Zależało mi, żeby całość była jak muzyka – bogata w tony, kontrasty i rytmy. Stąd nazwa „Symfonia barw”.
Dla mnie ten projekt był eksperymentem i celebracją – odwagi, koloru i życia.
Sięgnęłam po owoce – granaty, cytrusy – bo niosą w sobie symbolikę życia, zmysłowości, obfitości. Ich obecność obok kwiatów i liści dodała aranżacjom głębi i naturalnej narracji. Zależało mi, żeby całość była jak muzyka – bogata w tony, kontrasty i rytmy. Stąd nazwa „Symfonia barw”.
Dla mnie ten projekt był eksperymentem i celebracją – odwagi, koloru i życia.